...

Chciałabym, by to miejsce stało się moim azylem po trudach dnia wczorajszego, dzisiejszego...
Chciałabym, by było to miejsce spotkań z moimi robótkami, które czasami zajmują moje ręce...

Podglądają... ;o)

środa, 9 maja 2012

71. SoDa - Flower garden (SO-G34) - postępy (2)



Na samym początku chciałam serdecznie podziękować za odwiedziny i pozostawione komentarze,  które są lekiem na całe zło i wielka motywacją, bardzo mnie budują i nieskromnie poproszę o więcej takich ciepłych słów :)

Motywacja przeobraża się również na prace xxxx, dowód po spodem...
Od ostatniej odsłony mojego haftu przybyło tyle...



Komplet sztućców i wiaderko z kwiatami, jeszcze bez konturów...


 A tutaj już z magiczna nitką, która dodaje uroku każdemu haftowi :)



Kolejne elementy, wyhaftowane...
Czyli znaczek, breloczek, łodyżka i dwa listki bez konturów...


A tu już z konturami, jeszcze cieplutkie, bo dziś wykonane...
Kontury dają sporo uroku haftom... Nieprawdaż???

Informuje wszem i wobec, ze jestem już lub dopiero na połowie całego haftu! Lewa strona znaczka jest dokładnie połową całego obrazka! Wykonałam już druga stronę drukowanego wzoru i trzeciej kawałeczek (łączenia). Wprawdzie do zakończenia całkowitego drugiej strony, brakuje mi jeszcze wykonać cztery połówki płatków kwiatka koło gałązki na dole ale to już taki mały szczegół.... :)


A tak wygląda całość na dzień dzisiejszy :)  zastanawiałam się czy pokazywać wam całą połówkę haftu, bo potem przy ostatniej prezentacji może nie być tak ciekawie ale nie mogłam się powstrzymać....   ale za to od tej połowy będę prezentować tylko poszczególne elementy, które wyhaftuję... całość natomiast będzie pokazana w ostatniej odsłonie... :)



Haftuje jak już wcześniej wspomniałam dwoma nitkami, co moim zdaniem nadaje haftu lekkości ale teraz tak się zastanawiam czy nie za duże prześwity mam, szczególnie przy tych ciemnych kolorach... Co o tym myślicie? Bardzo proszę o opinie i wszelkie uwagi... 

Teraz będzie pewnie szło mi troszkę wolniej, bo mam w planach troszkę innych zajęć ale na pewno go nie odłożę... Na lipca musi być gotowy i mam nadzieję, że będzie... A dlaczego...?? Bo prawdopodobnie w lipcu ewentualnie z poślizgiem w sierpniu przeprowadzka do swojego gniazdka nas czeka :)
Do tej pory chciałabym skończyć ten haft oraz haft Lanarte i zacząć chociaż kolejny kuchenny wzór SoDy -Kitchen, kolejny sampler, który również mi się spodobał bardzo a trafiłam już na dwóch blogach jak dziewczyny go wyszywają... Jest równie piękny... Dlatego właśnie proszę o kolejne motywacje z waszej strony... :) 


Pozdrawiam serdecznie i miłego dzionka życzę :)




8 komentarzy:

  1. Przepiękny hafcik:))) Ciekawa jestem jak będzie wyglądał w całości i napewno będzie się super prezentował w nowym domku:))
    Pozdrawiam ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. OOOsuper gratuluję przeprowadzki w nowe miejsce!Czekam na kolejne hafty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Motywację masz bardzo dobrą, nowe mieszkanie nowe pomysły, więc kończ szybciutko i chwal się efektami bo obrazek świetnie się prezentuje. Szybko wyszywasz więc będę tu częstym gościem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. prezentuje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny hafcik, a ja zapraszam na mój blog po wyróżnienie,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze są te Twoje hafty, z przyjemnością i zachwytem pooglądałam sobie Twoje dzieła i chętnie będę tu zaglądać :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad :)

LinkWithin

kk